Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna

Charlie Winston
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka.
Autor Wiadomość
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:19, 05 Maj 2015    Temat postu:

Chojrak napisał:

Swoją drogą, czy ty nie byłaś przypadkiem ostatnio na koncercie Charliego? Jakoś tak nic nie wspominasz o tym. Mruga


A byłam, w Krakowie :)
Jak masz ochotę poczytać, to zajrzyj tutaj, zjedź na sam dół : [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:31, 05 Cze 2018    Temat postu:

Nowy album nadchodzi!
Krążek będzie się nazywał "SQUARE 1", ale jego data premiery jeszcze nie została ujawniona.
Pierwszy singiel "The Weekend" będzie miał za to swoją premierę już w ten piątek! Mały making of:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:06, 08 Cze 2018    Temat postu:

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/VTCgCDDmP_8" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>

na lato idealnie - lekko, przyjemnie, brzmieniowo Winston typowy czyli pop z domieszką folku. Fajnie, chociaż nie powala. Refren najmocniejszy, ale brakuje mi jakiegoś mocniejszego, charakternego bardziej akcentu.

Nowy album wychodzi 28 września.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 12:43, 08 Cze 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1426
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:00, 08 Cze 2018    Temat postu:

Melodia baardzo przeciętna, ale podoba mi się rozbudowana, zagęszczona sekcja rytmiczna tego numeru i Charlie znowu fajnie, barwnie śpiewa - na "Curio City" miałem momentami wrażenie, że chłopak stracił jakąkolwiek frajdę ze śpiewania. Zawodu nie ma, ale zachwytu też nie - też mi brakuje momentu, w którym ten numer gdzieś zaskoczy, a tak to brzmi dosyć jednostajnie. Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:29, 08 Cze 2018    Temat postu:

Piszesz często to co ja myślę Laughing Nie umiem tego tak dobrze ubrać w słowa jak Ty!
Refren mógłby dostać jakiś mocniejszy akcent, bo ledwo odróżnia się refren od zwrotki. Brzmi to tak jednostajnie, ładnie to opisałeś.

Też czuję większą radość ze śpiewania, mam nadzieję, że tendencja utrzymuje się przez cały album!

No i może to oznacza, że Czarli porzucił zapędy do elektroniki? Średnio mu wychodziły zabawy z tym brzmieniem, dużo lepiej wypada w żywym brzmieniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1426
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:46, 09 Cze 2018    Temat postu:

What? A ja mam wrażenie, że moje słownictwo nieustannie ubożeje. Laughing

Tak czy siak, numer ma hitowy potencjał - posłuchałem parę razy i cały dzień siedzi mi w głowie, więc już wypada lepiej niż jakikolwiek numer z poprzedniej płyty Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Sob 17:47, 09 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:09, 18 Lip 2018    Temat postu:

W wersji akustycznej, ale nowe!
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/jJtgwzDPgGY" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:01, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Premiera nowej płyty już w ten piątek, a Winston podzielił się z nami kolejną piosenką, która podobno brzmi dokładnie tak samo, w tej wersji, na albumie :

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/jY2tS5uLg_I" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>

Nie powiem, żebym padła z zachwytu, ale cieszy mnie powrót do korzeni - są klawisze, jest emocjonalność i ładnie wyeksponowana barwa głosu Czarliego. I nic więcej. Takiego "nagiego" go lubię najbardziej, a nie w tej nijakiej elektronice.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Wto 13:01, 25 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1426
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:21, 27 Wrz 2018    Temat postu:

Ten numer jakoś od dwóch tygodni wisi w streamingu, gdzieś tam w drodze tego słuchałem, ale zapomniałem udostępnić. Jestem skłonny uwierzyć, że to było nagrane na setkę, bo została w tej prostej piosence uchwycona pierwotna, surowa emocja. Ładnie wyszło. :) Zobaczymy jutro, co tam Charlie stworzył. Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 6:59, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Po pierwszym odsłuchu, jak dla mnie, to najlepsza płyta Winstona od czasu "Hobo", czyli od debiutu. Tytuł albumu jest całkiem trafny, bo brzmieniowo mamy powrót do korzeni popowo-folkowych. Jest zabawa rytmami, jak w "The Weekend", dużo żywych instrumentów, dosyć surowe brzmienie i jak zwykle pięknie wybrzmiewający głos Charlie'go.

Trochę zmieniłabym ułożenie piosenek, bo ostatnich kilka utworów jest w zasadzie tylko spokojniejszych, wolniejszych, a wcześniej niemal same żywe.

To tak na pierwszy odsłuch :)

Jakby ktoś miał tę płytę i chciał się podzielić, to ładnie proszę o to!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 7:39, 28 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1426
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:16, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Poważnie? Ja mam zupełnie odwrotne wrażenie - Charlie Winston skończył się dla mnie na "Running Still". Prawda, wrócił do swoich folkowych korzeni, ale jakże nudny jest to powrót. Większość piosenek cierpi z powodu wymuszonych refrenów, oklepanych motywów, braku ciekawych melodii i rozwiązań kompozycyjnych, osadzeniu w pop-folkowej mieliźnie. Nie pomogło nawet wprowadzenie perkusjonaliów, elementów indie czy delikatnie orientalnej ornamentyki. Nie mam nic przeciwko popowi, dopóki prowokuje do kolejnych odsłuchów, jest chwytliwy, zaskakuje jakimś fajnym hookiem. Tutaj tego nie ma. Największy atut, na który liczyłem, czyli głos Charliego, dusi się przy większości utworów, refreny są na ogół dosyć kiepskie i niezapamiętywalne, co w kontekście nawet ostatniej płyty jest zadziwiające. Największy potencjał tkwił w balladach w drugiej części płyty - pobrzmiewająca americaną pierwsza połowa "Until Tomorrow" zaczyna się intrygująco, by zostać zaprzepaszczoną przez zbyt powolnie budowaną kulminację."Losing Touch" też zaczyna się intrygująco, ale nic się potem już nie dzieje. "Lost in the Memory" jest dosyć ciekawym numerem, jak na Charliego, bo brzmi dosyć alternatywnie, jak na niego i doceniam za ten eksperyment. "Get Up Stronger", "Photograph" czy opener "Spiral" - nuda. Najlepiej wypadły najbardziej beztroskie, luźne, powiedziałbym nawet, że knajpiane numery - singlowe "The Weekend", "Here i Am" czy "Feeling Stop". Bardzo podoba mi się też surowa emocja i brzmienie klawiszy w "Airport". Charlie się dla mnie już skończył niestety, wydaje mi się, że nawet "Curio City" było ciekawsze.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Pią 9:26, 28 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:55, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Chojrak napisał:
Poważnie? Ja mam zupełnie odwrotne wrażenie - Charlie Winston skończył się dla mnie na "Running Still". Prawda, wrócił do swoich folkowych korzeni, ale jakże nudny jest to powrót. Większość piosenek cierpi z powodu wymuszonych refrenów, oklepanych motywów, braku ciekawych melodii i rozwiązań kompozycyjnych, osadzeniu w pop-folkowej mieliźnie. Nie pomogło nawet wprowadzenie perkusjonaliów, elementów indie czy delikatnie orientalnej ornamentyki. Nie mam nic przeciwko popowi, dopóki prowokuje do kolejnych odsłuchów, jest chwytliwy, zaskakuje jakimś fajnym hookiem. Tutaj tego nie ma. Największy atut, na który liczyłem, czyli głos Charliego, dusi się przy większości utworów, refreny są na ogół dosyć kiepskie i niezapamiętywalne, co w kontekście nawet ostatniej płyty jest zadziwiające. Największy potencjał tkwił w balladach w drugiej części płyty - pobrzmiewająca americaną pierwsza połowa "Until Tomorrow" zaczyna się intrygująco, by zostać zaprzepaszczoną przez zbyt powolnie budowaną kulminację."Losing Touch" też zaczyna się intrygująco, ale nic się potem już nie dzieje. "Lost in the Memory" jest dosyć ciekawym numerem, jak na Charliego, bo brzmi dosyć alternatywnie, jak na niego i doceniam za ten eksperyment. "Get Up Stronger", "Photograph" czy opener "Spiral" - nuda. Najlepiej wypadły najbardziej beztroskie, luźne, powiedziałbym nawet, że knajpiane numery - singlowe "The Weekend", "Here i Am" czy "Feeling Stop". Bardzo podoba mi się też surowa emocja i brzmienie klawiszy w "Airport". Charlie się dla mnie już skończył niestety, wydaje mi się, że nawet "Curio City" było ciekawsze.


Wow, dawno chyba się tak nie różniliśmy w ocenie płyty! I dobrze, mamy o czym dyskutować.
Jesteś optymistą, dla mnie Czarli się skończył po "Hobo" Laughing

Daleka jestem od zachwytów nad S1, ale dla mnie po raz pierwszy od dawna słyszę Czarliego, który bawi się muzyką, tworzy proste, ale chwytliwe melodie i aż chce się bawić przy tej płycie, a nie przy pojedynczych jej piosenkach tylko. To dla mnie Winston, którego lubię - prosty, zabawny, a nie miałki czy kombinujący na siłę.

Nie mam chyba już wobec niego wielkich wymagań, to że daje przyjemność z odsłuchu mi wystarcza Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1426
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:18, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Czy to optymizm? "Running Still" ma moim zdaniem masę ciekawych numerów ("Until You're Satisfied", "Hello Alone", "Rockin' In The Suburbs" "WCIBH", "Summertime Here All Year" i bardzo ładne ballady), brzmieniowo i songwritersko to chyba jego najciekawsza płyta, ewentualnie na równi z "Hobo". Po odsłuchu "Square 1" zapuściłem sobie "Where Can I Buy Happiness" i odczułem potężną przepaść na korzyść poprzednich dokonań Charliego. Możliwe, że gdyby "Square 1" było lepiej wyprodukowane, spojrzałbym na tę płytę inaczej, ale jest po prostu płasko i monotonnie. Tutaj nawet produkcja leży. Laughing Ja też nie mam od czasu "Curio City" jakichś dużych oczekiwań względem Charliego, ale patrząc przez pryzmat poprzednich produkcji, wiem, że potrafił nie raz zaskoczyć i fajnie poprowadzić swoje piosenki. Grać inteligentny, sprawiający frajdę pop. Tutaj tego nie ma. "The Weekend" jako jeden z najlepszych numerów na płycie? Chyba coś tutaj jest nie tak. Jak dla mnie, nie spełnił nawet oczekiwań, jakie dała ta w gruncie rzeczy przeciętna piosenka - na jakiś chwytliwy, melodyjny pop-folk. Wesoly Przyjemność z odsłuchu dały mi tylko pojedyncze utwory niestety.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4403
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:39, 29 Wrz 2018    Temat postu:

Pewnie masz rację, ale po trzech odsłuchach S1 dalej podoba mi się jako całość bardziej niż wszystko co Charlie wydał po "Hobo". Jest w tej płycie jakaś prostota i naturalność, która mi odpowiada. RS jak i CC szło zdecydowanie w stronę popu, może i songwritersko i produkcyjnie te krążki stały wyżej od S1, ale ja po prostu wolę Winstona z domieszką folku, tego mi bardzo brakowało :) Dla mnie jest raczej minimalistycznie niż monotonnie czy płasko, co mi też odpowiada. Jest też spójność brzmienia, na poprzednich dwóch płytach panował lekki misz masz.

Jak napisałam wcześniej - daleka jestem od zachwytów, parę piosenek brzmi podobnie do siebie, ale są na tyle fajne, że mi to nie przeszkadza. Jest kiepski układ trakcklisty, bo ballady na końcu męczą mnie tak samo.

Oceniam ten krążek jest na 3/5.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin