Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna

JMSN
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka.
Autor Wiadomość
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:11, 10 Paź 2018    Temat postu:

Chojrak napisał:
Na dęciakach mi jakoś bardzo nie zależy i przeżyję ich brak. Natomiast myślę, że JMSN koniecznie powinien zabrać ze sobą jakiegoś zwariowanego klawiszowca, te nowe piosenki wręcz domagają się jakiś odjechanych, psychodelicznych, klawiszowych solówek na koncertach. Wesoly Będę minimalnie rozczarowany, gdy znowu zobaczymy trio na scenie. Jezyk


Klawisze w USA/Kanadzie to chyba od jakiś dwóch tras stały punkt zespołu, bardzo liczyłam, że w 2016 i do nas się zabierze, ale cóż. Patrząc na ceny biletów to mam 99% pewności, że na scenę wyjdzie znowu trio.

W 2015 puszczał z taśmy saksofon, więc czekam na klawisze z taśmy Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:36, 14 Lis 2018    Temat postu:

Nowy klip do mojej aktualnie ulubionej piosenki z nowej płyty :

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ItwI2La1uS8" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture"></iframe>

Ocean, fale rozbijające się o skały, do tego niepodrabialne ruchy i stylówka <3
Nie będzie to mój ulubiony klip JMSN-a, ale widoki na Kalifornię piękne!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:29, 16 Lis 2018    Temat postu:

Co to była za noc Laughing

Porządniejszą relację jeszcze napiszę, a tak na szybko - zaczęło być zabawnie jeszcze przed koncertem. Ledwo weszłyśmy do klubu i spojrzałam w lewo żeby się rozejrzeć orientacyjnie po miejscu i już w drzwiach po drugiej stronie mignął mi JMSN Laughing Wychylił się szybko na tajniaka i równie szybko zniknął, haha. Po dwóch minutach wyszedł... Z czapką na głowie i popędził w stronę WC Laughing Komedia, na sali było jakieś 20 osób, nikt na niego nawet uwagi nie zwracał. Jak szedł to patrzył na nas, my na niego i tak się uśmiechał a'la "ja wiem, że wy wicie, ale to ciągle mój czas wolny więc spierdalajcie" i powiedział tylko "hi" jak nas mijał Laughing

Ja bardzo chciałam kupić sobie Aksamit i rozglądałam się za stoiskiem z merchem, niestety nigdzie takowego nie było. I mówię do Dominiki "Jak JMSN wyjdzie z klopa to go przyskrzynię" Laughing No i tak było, haha, jak wracał to zapytałam go o ten merch i sam był zdziwiony,że go jeszcze nie ma, ale powiedział, że zaraz kogoś tu przyśle i będziemy mogły kupić co chcemy. Tak byłam pierwszą klientką Laughing Wydanie Velvet skromne, nawet bardzo. Tekturka i w środku płyta, nawet nie rozkładało się. 50 PLN poszło.

Koncert zaczął się chwilę po 20 i trwał do trochę po 21. Lekko ponad godzinę. Krótko, bez bisu niestety (setlista poniżej). Ale było ogieńńńń! Minimalny skład - basista, JMSN wokal i gitara i perkusista - ale panowie dali czadu, kto był na koncercie w 2016 roku ten wie Laughing Smyczki/dęciaki z laptopa, haha, ale jakoś to nie przeszkadzało. "Got 2 be erotic" to był najmocniejszy moment - pasja grania i ta gitara, cudo! Z nowej płyty usłyszałam właściwie co chciałam, może brakowało tylko "Drama". Pojawiło się kilka starszych numerów, ale widać było, że największą radość i najwięcej chęci ma do grania nowych kawałków, z czego się cieszyłam

SETLISTA :

1. Levy
2. Pose
3. Drinkin
4. Addicted
5. Most of all
6. Real thing
7. Got 2 be erotic
8. Power
9. Street Sweeper
10. Talk is cheap
11. Inferno
12. Mind Playin' Tricks
13. Cruel Intentions
14. 'Bout it

Nagrałam w zasadzie cały koncert - w krótszych i dłuższych momentach, ale każdą piosenkę. Niestety marny sprzęt sprawia, że nagrania nie są najlepsze, ale są! Będę wrzucać na YT i zrobię playlistę.

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/fWzjaEjKdxY" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture"></iframe>

Po koncercie oczywiście zdjęcie, też nam się udało, bo JMSN stał tuż za podestem na którym byłyśmy. Jak zaczęłyśmy z niego schodzić, to do Gwiazdy zaczęła się już ustawiać kolejka chętnych, chciałam grzecznie iść na koniec, ale Dominika schodząc chyba lekko się zachwiała i tak na niego wpadła, że on od razu do zdjęcia stanął Laughing Dominika tylko takie "moment!" i mnie woła, nawet nie zdążyła aparatu włączyć, ahaha Laughing Ale zdjęcie poszło, zaległe dwie płyty dałam do podpisu, podziękowałam za przyjazd do Wrocławia i ... Jak ja zazdroszczę Warszawie i Krakowowi, że wszystko ciągle przed nimi ;(

PŁYTY
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 16:11, 16 Lis 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:48, 17 Lis 2018    Temat postu:

"Oficjalnie" ode mnie :

Uważaj o co prosisz, bo to się może spełnić – tymi słowami muszę zacząć moją relację z wrocławskiego koncertu JMSN-a. Dwa lata temu analogiczny opis z poznańskiego wydarzenia skończyłam słowami „Oby Amerykanin szybko do nas wrócił, tym razem do Wrocławia”. Przez dwa lata zjeżdżałam Polskę wzdłuż i wszerz, żeby zobaczyć JMSN-a na żywo. Dwa razy Warszawa, raz wspomniany wcześniej Poznań … I wreszcie się doczekałam.

Marzenie w postaci występu JMSN-a we Wrocławiu miało stać się faktem w marcu 2018 roku. Niestety, z powodu choroby (paraliżu jednej strony twarzy) wszystkie zaplanowane na ten czas występy zostały przez Artystę odwołane. Zdrowie jest najważniejsze, a organizator zapewnił, że wkrótce pojawią się nowe daty koncertów. Po tygodniach oczekiwań nowa data wydarzenia została ustalona na połowę listopada tego samego roku. Okazało się, że jest to nawet lepszy termin, ponieważ we wrześniu ukazała się nowa płyta Amerykanina. „Velvet” to z pewnością najlepszy od lat krążek JMSN-a. Przesiąknięty zniewalającymi, psychodelicznymi brzmieniami soulu i R&B lat 70. i 80. album jeszcze bardziej zaostrzył mój apetyt na to wydarzenie. Niecierpliwie odliczałam godziny.

Wreszcie nadszedł ten wieczór, który od wejścia zaczął się zabawnie. Ledwo weszłam do klubu i od razu zobaczyłam JMSN-a, który równie szybko wyłonił się i schował z pokoju dla zespołu. Po chwili z niego wyszedł z (mającą być chyba kamuflażem) czapką na głowie i z uśmiechem powiedział do mnie i towarzyszącej mi koleżanki „Hi!”. Nigdzie nie mogłam znaleźć punktu z merchem (a bardzo chciałam kupić „Velvet” właśnie) i kiedy Artysta wracał zapytałam go gdzie jest jego muzyczne stoisko. Uprzejmie odpowiedział, że zaraz się tym zajmie i tak też było – po kilkunastu minutach merch się pojawił, a ja mogłam jako pierwsza dokonać zakupu. Bardzo się cieszę, że polskie koncerty nie znalazły się na końcu europejskiej trasy, bo mogłoby być już to niemożliwe.

Samo miejsce koncertu było raczej przeciętnym miejskim, małym klubem, po którym można było się spodziewać mojego ulubionego rodzaju koncertu – kameralnego. Na pochwałę zasługuje też zadziwiająco dobre nagłośnienie, które pozwoliło w pełni cieszyć się słyszaną muzyką i każdym wyśpiewanym słowem.

Koncert zaczął się chwilę po godzinie 20 i od razu zabrał nas w podróż po nowej płycie. Zresztą całą setlistę uważam za bardzo udaną, bo pojawiło się w niej sporo nowych piosenek, a na żywo brzmiały jeszcze lepiej. Pomiędzy nowości wplątane były też „klasyki” jak „Addicted”, „Cruel intentions” czy „’Bout it”. Widać było jednak, że największą radość i przyjemność sprawia JMSN-owi granie nowych utworów. Skład zespołu pozostał minimalistyczny – oprócz JMSN-a, który śpiewał i grał na gitarze, na scenie obecny był także basista Ricky i perkusista Ryan. Tradycyjnie smyczki/dęciaki/klawisze puszczane były z taśmy, ale nie popsuło to zbytnio odbioru muzyki. Panowie niezmiennie wiedzieli jak zawładnąć sercami i duszami publiki. Koncert był dokładnie taki jak być powinien – energetyczny, pełen muzycznej pasji, finezji, dobrego humoru i odrobiny szaleństwa.

Najjaśniejszym punktem tej muzycznej uczty był z pewnością wykon „Got 2 be erotic”. Zmysłowa, gitarowa piosenka zagrana z 300% zaangażowaniem sprawiła, że na koniec sam JMSN powiedział „a teraz zagramy ją jeszcze raz”. Nikt nie miałby nic przeciw :) Na pochwałę zasługuje też świetnie brzmiący wokal Artysty, który dobrze radził sobie nawet z trudnymi, wysokimi partiami wokali niektórych utworów.
Małym minusikiem był brak bisu, mimo usilnych nawoływań spragnionej usłyszenia jeszcze choć jednej piosenki publiczności.

A po koncercie tradycyjnie JMSN czekał cierpliwie i z uśmiechem na twarzy na każdego chętnego na wspólne zdjęcie, autograf lub po prostu uściskanie czy zamienienie kilku słów. Miło, że pomimo odniesionego sukcesu wciąż pozostaje fajnym człowiekiem.

Chcę jeszcze raz!

SETLISTA:
1.Levy
2. Pose
3. Drinkin’
4. Addicted
5. Most of all
6. Real thing
7. Got 2 be erotic
8. Power
9. Street Sweeper
10. Talk is cheap
11. Inferno
12. Mind Playin' Tricks
13. Cruel Intentions
14. 'Bout it

PLAYLISTA Z FILMIKAMI MOIMI I DOMINIKI:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLqx9k5RidOukn9go7U_rQluBrqUha3xoY

ALBUM ZE ZDJĘCIAMI, W ZASADZIE WSZYSTKIE SĄ DOMINIKI
[link widoczny dla zalogowanych]

Info dodatkowe - widziałyśmy Anję Sei, ale się nie witałyśmy, bo zniknęła nam gdzieś w tłumie potem Smutny


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Sob 13:49, 17 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1449
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:23, 21 Lis 2018    Temat postu:

Ania, ty natrętna psychofanko ty. Laughing Ty to masz zawsze akcje z tym Jezusem. Wesoly Swoją drogą skoro chciał być taki incognito, to czemu się z wami przywitał, haha? Genialna akcja. "Got 2 Be Erotic" brzmi kosmicznie. "Inferno" też super. Generalnie świetnie podrasowane gitarą te aranżacje i ta energia - JMSN rządzi na żywo i koniec. Grają w trio, a cisną na 200%, nawet nie zwracasz uwagi, że klawisze są z taśmy, bo sam zespół zapierdala na pełnym gazie, kradnie show i nie bierze jeńców. I rzeczywiście wokalnie się chłopak broni - aż miło posłuchać. Wesoly Aż żałuję, że mnie tam nie było. Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:03, 22 Lis 2018    Temat postu:

Ja się pojawiam w odpowiednim miejscu i czasie zawsze Laughing

Ta akcja z wyjściem do WC była dla mnie też śmieszna też z tego powodu, że z podobnej sprawy śmiałam się jakieś pół godziny wcześniej Laughing Kolega mojej przyjaciółki opowiadał jak przed jakimś koncertem poszedł do WC, a tam drzwi się uchyliły i zobaczył to, po czym odbiór muzyki tego artysty już nigdy nie będzie taki sam Laughing I śmiałam się mówiąc "ale trzeba mieć szczęście żeby w takie chwili do WC pójść" Laughing Prawie mi się udało, ahaha, w Bezsenności klop był koedukacyjny Laughing

Czemu się przywitał? Bo widział, że go widziałyśmy wcześniej (zanim wyszedł w tej czapce), więc dla nas jego master plan był już spalony Laughing Dosłownie wiedział, że my wiemy, więc już nie udawał głupiego Laughing

Tak bym jeszcze dodała, że od jego pierwszego koncertu w Polsce (i w ogóle w Europie) minęły tylko trzy lata, a jeśli chodzi o jakość występów na żywo, to jakby minęła z dekada. Już w 2016 było to słychać. Albo naprawdę szybko się poprawia, albo w 2015 trochę go trema zjadła, bo to był jego pierwszy koncertowy raz poza Stanami. Pamiętam to jego lekkie oszołomienie i pytanie skąd go w ogóle znamy A teraz już na luzaka, zna swoją pozycję, haha.

To już trzeci zespół z którym gra i muszę przyznać, że chyba najlepszy był ten z 2016 roku. Nie znaczy to, że pozostałe dwa składy były kiepskie, absolutnie nie, niemniej ten basista z 2016 to dawał czadu!

Żałuj, że Cię nie było! Ja naprawdę żałuję, ze z tym zajebistym materiałem nie pojechałam na drugi koncert!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4474
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:51, 27 Gru 2018    Temat postu:

Youtube mi poleca :

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/i33TDEq7yoY" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture"></iframe>

Dla stęsknionych retro wydania. NIve - nie słyszałam o nim nawet, zaskoczył mnie!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Czw 13:52, 27 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin