Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna

JMSN
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka.
Autor Wiadomość
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:12, 06 Paź 2016    Temat postu:

wena napisał:
Zgadzam się. Nie żebym mu źle życzył, ale jak JMSN znowu wpadnie w depreche i nagra w tym czasie album to się nie obrażę Wesoly


O to może być ciężko, bo JMSN w wielu wywiadach mówi,że nie lubi swojej pierwszej płyty (pierwszej jako JMSN ofc) i nie może jej słuchać Rolling Eyes

Jak macie ochotę posłuchać rozmowy o ostatniej płycie (piosneka po piosence) i nie tylko, to polecam ten podcast :

<iframe width="100%" height="166" scrolling="no" frameborder="no" src="https://w.soundcloud.com/player/?url=https%3A//api.soundcloud.com/tracks/263102336&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false"></iframe>

<iframe width="100%" height="166" scrolling="no" frameborder="no" src="https://w.soundcloud.com/player/?url=https%3A//api.soundcloud.com/tracks/267687421&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Czw 17:13, 06 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:47, 16 Paź 2016    Temat postu:

Oj Adasiu, żałuj,że Cię nie było, szczególnie Poznań to była moc
Tutaj akurat kawałek Warszawki, ale tam też było super :

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/-ANiIQAcORQ" frameborder="0"></iframe>

Moja relacja z dwóch dni :

Wow, JMSN wraca do Polski! I to ledwo po półtora roku! Kiedy ostatnim razem powiedziałam mu, żeby wrócił do nas szybko, a on z uśmiechem odparł, że się postara, nie przypuszczałam, że weźmie moje słowa tak na poważnie. Faktem stało się jednak to, że mój ulubiony Jezus miał zagrać w połowie października w jednym z poznańskich klubów.
Plany planami, a życie ma czasem zabawne sposoby na weryfikowanie ludzkich zapewnień. Dokładnie wtedy, kiedy powiedziałam, że robię się już za stara i zmęczona na jeżdżenie po Polsce za ulubionymi wykonawcami, organizator postanowił dorzucić dodatkowe dwa koncerty do rozpiski JMSN-a. I tak z jedynego koncertu w Poznaniu, zrobiła się mini trasa z dodatkowymi występami w Warszawie i Katowicach.
Koncerty były kameralne, co mnie osobiście ucieszyło, bo popyta na JMSN-a w Polsce jest duży i lepiej, że organizator dołożył dwa koncerty, niż jak miałby przenieść jeden do większej hali.
Wiedziałam, że obecność na co najmniej dwóch wydarzeniach to mój obowiązek. Cóż więc mogłam zrobić? Spakowałam torbę i 13 października wyjechałam z Wrocławia do miejsca pierwszego występu, czyli

Cafe Kulturalna, Warszawa.

Wiedziałam, że tym razem koncert Amerykanina i jego zespołu odbędzie się w jeszcze mniejszym miejscu niż poprzednio (Miłość), ale nie sądziłam ,że miejsce to będzie wręcz mikroskopijne. Cafe Kulturalna to po prostu wnęka przy warszawskim Teatrze Dramatycznym. Całe szczęście, że towarzyszyła mi mieszkająca w stolicy koleżanka (jeśli to czytasz, droga Paulino, to jeszcze raz dziękuję Ci za gościnę i przemiłe towarzystwo!), bo miejsce to nie jest w żaden sposób oznaczone i sama mogłabym mieć kłopot z trafieniem do niego.
Na szczęście udało nam się dotrzeć na czas, a nawet sporo przed nim. O godzinie 21 w CK wciąż były rozłożone stoliki, a goście raczyli się jedzeniem i napojami w najlepsze.
Sama scena była po prostu kilkoma ustawionymi obok siebie podestami. Miejsca było mało, więc liczył się każdy centymetr. Kiedy w końcu pojawiła się supportująca JMSN-a Alexa Demie, można było powoli odliczać czas do głównej gwiazdy wieczoru.
Przepiękna, filigranowa Amerykanka o latynoskich korzeniach uraczyła nas małą porcją swojej muzyki i umiejętnie wprawiła w koncertowy nastrój.
Chwilę przed 23 na scenie wreszcie pojawił się JMSN. Uśmiechnięty, ubrany prosto (koszulka wyglądająca jakby był trzecim pokoleniem Berishajów, który ją nosi), od razu chwycił za mikrofon i zaczął koncert.
Trochę ubolewałam, że Amerykanin znowu zawitał na Stary Kontynent z minimalistycznym składem on-basista-perkusista. Liczyłam, że nowa płyta, na której aż duszno od instrumentów dętych czy smyczkowych niejako wymusi zabranie ze sobą chociaż klawiszowca czy jednej chórzystki. Tak te koncerty wyglądały w Stanach. W pamięci miałam też występ z zeszłego roku - było fajnie, energetycznie, ale to nie był występ, który chciałoby się przeżywać bez końca.
Tym razem… Nie mogłam być bardziej zaskoczona.
Zarówno warszawski jak i poznański występ jest od teraz dla mnie definicją wyrażenia „wycisnąć maksimum z minimum”. Panowie mogliby dawać pokazowe koncerty nt tego, jak trzy osoby mogą dać czadu godnego najpełniejszych muzycznych składów. Było wszystko – energia, zabawa brzmieniem, radość z grania, finezja muzyczna. Setlista być może nie była długa, ale całe trio często raczyło nas rozbudowanymi wersjami utworów („Fuck outt here” OMG). Brzmienie zostało nieco pozbawione soulowego ciepła, ale zyskało funkową energię, która idealnie sprawdziła się na żywo. Duży nacisk położono na bas, a basista, Taiki Tsuyama, cudownie wywiązywał się ze swojego zdania. Wielki ukłon w jego stronę, okazał się równie zdolny co uroczy  Nie zapomnę jak „zaśpiewał” fragment „Most of All”, jednak chórzysta był 
Od swojego kolegi nie odstawał też Andrew Boyle na perkusji, którego mina mówiła jedynie „siedzę i robię swoje, obojętnie gdzie jestem”.
JMSN bardzo poprawił się wokalnie. Słuchanie jego śpiewu teraz było dużo większą przyjemnością niż rok temu, to kolejny plus. No i OK, nie oszukujmy się, wszyscy przyszliśmy popatrzeć jak Christian tańczy, nie zostaliśmy rozczarowani i pod tym względem  Ja nie potrafię tak wygiąć palca, jak on się cały wygina.
Cały koncert oceniłam oczywiście bardzo pozytywnie, a krótka chwila z Amerykaninem po to już swoista tradycja. JMSN po raz kolejny nie uciekał od fanów, spokojnie stał, robił sobie z nami zdjęcia, rozmawiał z nami i podpisywał płyty. Kiedy na koniec powiedziałam mu „See you tomorrow” spojrzał na mnie z uśmiechem i odparł „Yeah? Seriously? Cool, see you tomorrow”. Nic tak nie sprawia artyście przyjemności jak świadomość, że ktoś wydał na nich podwójnie pieniądze 
Naładowana pozytywną energią nie mogłam się już doczekać kolejnego dnia i kolejnego koncertu.
Następnego dnia zapakowałam się w pociąg i udałam się do

Projekt Lab, Poznań.

Po miłym popołudniu spędzonym w towarzystwie kolegi Kamila (dziękuję ci za towarzystwo i gościnę!!!) zawitaliśmy do nieco ukrytego klubu Projekt Lab. Miejsce na pewno zupełnie różne od CK, klimatyczne, surowe w wystroju i idealne na koncert R&B.
Tym razem występ zaczął się wcześniej – około 20.30 publikę zagrzewała już Alexa, a trochę po 21 na scenie pojawił się JMSN.
Poznań, wow! O ile warszawskie przyjęcie było ciepłe, to poznańskie wręcz gorące! Od pierwszych sekund publiczność zgotowała całemu zespołowi atmosferę, która udzielała się i Amerykanom. Cały czas z obu stron padały słowa o wzajemnej miłości. Poznański koncert był nieco dłuższy niż warszawski (choćby w postaci trzech, a nie jeden piosenek na bis) i zawierał jedną set listową, zaimprowizowaną niespodziankę – (nieco wyjęczany niestety) utwór „Fallin”.
Widać było, żeJMSN-owi udzieliła się świetna atmosfera Poznania i występ sprawił mu jeszcze większą przyjemność niż dnia poprzedniego. Energia była niesamowita, nie przeszkadzały nawet dziwne rozmowy toczące się gdzieś z tyłu publiki i problemy techniczne, które co jakiś czas prowadziły do dłuższych przerw w graniu.
Ponownie na scenie było dużo uśmiechów, zabawy, ogromnej przyjemności z występowania na żywo.
Hasłem koncertu z pewnością można nazwać zdanie „And another one”, które ktoś krzyczał z publiki za każdym razem, kiedy JMSN zapowiadał kolejną piosenkę 
Po ognistym koncercie było jak zwykle krótkie spotkanie z przemiłym Amerykaninem. Kolejne wspólne zdjęcie i brak czasu na powiedzenie czegokolwiek, człowiek był dosłownie rozchwytywany.
***
Podsumowując – wróciłam do domu zmęczona, ale szczęśliwa. Wybranie się na dwa koncerty JMSN-a pod rząd było świetnym pomysłem, nie żałuję ani sekundy spędzonej w podróży jak i żadnej złotówki wydanej podczas tych podróży. Zapominam o Christianie i sprawie gumy do żucia i mam nadzieję, że już wkrótce znowu będzie mi dane zobaczyć go na żywo. Oby tym razem we Wrocławiu 

SETLISTA (łączona, kolejność przypadkowa)
1. It is,
2. Power,
3. Fuck U,
4. Addicted,
5. Waves,
6. Street Sweeper,
7. Most of All,
8. Money (tylko Poznań),
9. Fallin (tylko Poznań),
10. Hypnotized,
11. Affection,
12. Cruel intentions,
13. Fuck outta here,
14. Bout it.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1294
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:19, 16 Paź 2016    Temat postu:

Naprawdę to był zajebisty koncert i mówię to jako osoba, która poszła na ten koncert bardziej z ciekawości niżeli z bardzo silnej sympatii do JMSNa. Z całą pewnością przekonał mnie jeszcze bardziej do swojej muzyki. :) Jak pojawi się w Polsce następnym razem i w miarę blisko, to z chęcią się wybiorę po raz kolejny.

Świetne były instrumentalne popisy na "Cruel Intentions" i "Funk Outta Here", chociaż mnie najbardziej rozwaliło, jak zaczęli tak od czapy grać "Higher ground" Steviego Laughing No i Jezus, który czekając na damskie wokale z publiki podczas piosenki "Hypnotized", mocno się rozczarował i skwitował to tekstem " to tu nie ma żadnych dziewczyn?". Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Nie 18:46, 16 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:22, 17 Paź 2016    Temat postu:

Chojrak napisał:
Naprawdę to był zajebisty koncert i mówię to jako osoba, która poszła na ten koncert bardziej z ciekawości niżeli z bardzo silnej sympatii do JMSNa. Z całą pewnością przekonał mnie jeszcze bardziej do swojej muzyki. :) Jak pojawi się w Polsce następnym razem i w miarę blisko, to z chęcią się wybiorę po raz kolejny.


Bardzo się cieszę,że Ci się spodobało Widzisz jak warto słuchać Ani? Laughing

Chojrak napisał:

Świetne były instrumentalne popisy na "Cruel Intentions" i "Funk Outta Here", chociaż mnie najbardziej rozwaliło, jak zaczęli tak od czapy grać "Higher ground" Steviego Laughing No i Jezus, który czekając na damskie wokale z publiki podczas piosenki "Hypnotized", mocno się rozczarował i skwitował to tekstem " to tu nie ma żadnych dziewczyn?". Wesoly


Oj tak, nagła wstawka z HG była totalnie niespodziewana i równie przyjemna, aż szkoda,że nie pociągnęli tego utworu więcej!

Hahaha, "brak" kobiet na koncercie też był zabawny, cwany JMSN chciał na nas zrzucić wysokie noty piosenki!

Fajne jeszcze było podsuwanie zespołowi jak i publice mikrofonu do wyśpiewania "get the fuck outta here with this bullshit!", psychofani w pierwszym rzędzie zdziwili swoim zaangażowaniem nawet Christiana Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1480
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:28, 19 Paź 2016    Temat postu:

Ania ty Świrusko,nie wiedziałem,że jechałaś też do Wawy Wesoly

Cieszę się,że wam się bardzo podobało mimo okrojonego składu i zaliczyliście kolejny dobry koncert,ale ja wole siedzieć na wykładach (4 zjazdy w tym miesiącu,może ktoś mnie zabić? Wesoly)
Ania i co poznał Cię Jezus drugiego dnia i pobłogosławił za wydanie kasy na dwa bilety? Wesoly Był tylko bass i bębny czy puszczali jakieś melodie,sample itp. ?

Kamil zacznij słuchanie JMSN od albumu Priscila Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1294
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:54, 19 Paź 2016    Temat postu:

Jeszcze Katowice miały być, haha Laughing
Był bass, bębny, Jezus na gitarze w większości kawałków. Puszczali z płyty niektóre ścieżki, słyszeliśmy dęciaki, chórki i inne niuanse ze studyjnych wersji, niemniej to naprawdę grało drugorzędną rolę, bo panowie dawali takie popisy instrumentalne i rozbudowywali piosenki tak bardzo, że ja kompletnie zapomniałem o tym, jak brzmią te piosenki w oryginale i jak mogłyby brzmieć na żywo i dałem się ponieść muzycznemu szaleństwu! :)
Generalnie sam klub idealnie się nadawał na ten koncert - trochę w undergroundowym stylu, mroczny, klimatyczny - idealny na koncert raczej umiarkowanie popularnej gwiazdy r'n'b. Chociaż... miałem wrażenie, że w tym miejscu trochę przypadkiem byłem tylko ja. Laughing Poznańska publika przeszła tam samą siebie i o dziwo, to panowie dawali tam najwięcej owacji. JMSN został tam przyjęty jako swój ziom, po prostu. Wesoly

Priscilli właśnie nie słuchałem wcale, muszę nadrobić. Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1480
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:53, 19 Paź 2016    Temat postu:

Zapomniałem,że JMSN jeszcze na gitarze gra Mruga
Fajnie,że muzycznie poszaleli,tak własnie powinno być na koncercie,a nie odgrywanie jak w oryginalnych piosenkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:24, 19 Paź 2016    Temat postu:

wena napisał:
Ania ty Świrusko,nie wiedziałem,że jechałaś też do Wawy Wesoly


Jestem przykładną psychofanką, płakałam w sobotę,że zamiast w Katowicach byłam w domu Laughing

wena napisał:

Ania i co poznał Cię Jezus drugiego dnia i pobłogosławił za wydanie kasy na dwa bilety? Wesoly


Hahaha, chyba nie, a przynajmniej nie przypominam sobie,żeby coś na ten temat powiedział, chociaż jak do niego podeszliśmy, to uśmiechnęłam się i powiedziałam "hi, it's mr again" Laughing Usłyszałam tylko pytanie jak się mam, ale to takie amerykańskie, pewnie każdego o to pytał Mruga

Dolary mu się w oczach zaświeciły,że ktoś wydał na niego podwójnie kasę Laughing

wena napisał:

Był tylko bass i bębny czy puszczali jakieś melodie,sample itp. ?


Jak Kamil napisał, dodam tylko,że saksofon z taśmy to nie saksofon Laughing

Noooo, w Poznaniu energia była niesamowita, a zespół się odwdzięczał grając nieco dłużej niż w Warszawie Był nawet bonusik w postaci "Fallin", ale wierz mi Adasiu,że nie chciałbyś tego usłyszeć, bo trochę wyjęczane to było, na yt znajdziesz mój filmik.

Gwiazdą wieczoru w Warszawie był Łozo, hahaha, ciekawe czy JMSN wiedział jaka wielka gwiazda robi sobie z nim zdjęcie Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Śro 17:25, 19 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1480
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:46, 19 Paź 2016    Temat postu:

Łozo jak widać dobrej muzyki słucha,bo już kiedyś coś o Joss mówił w MBTM Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:44, 20 Paź 2016    Temat postu:

wena napisał:
Łozo jak widać dobrej muzyki słucha,bo już kiedyś coś o Joss mówił w MBTM Wesoly


A ja już drugi raz się z nim spotykam na koncercie, boję się o swoje gusta i aspiracje muzyczne Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:44, 29 Paź 2016    Temat postu:

"Be a man" nagrane dla Colors Show :

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/FaQ0li5gl1s" frameborder="0"></iframe>

I nie łaska było zaśpiewać to w Warszawie albo Poznaniu (wolałabym zamiast Fallin)? Tak ładnie prosiłam.

Mam wrażenie,że ten bas jest większy niż Taiki Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1294
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:10, 29 Paź 2016    Temat postu:

Taiki raczej nie mógłby grać na sitarze. Laughing
Fajne wykonanie rzeczywiście. :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:24, 11 Lis 2016    Temat postu:

Przy okazji pobytu w Londynie, JMSN zawitał do jednego ze studiów BBC i tam wykonał (ze swoim licznym zespołem) cztery utwory :

[link widoczny dla zalogowanych]

Zagrali :

1. It is (intro)/ Power
2. Most of All
3. Hypnotized
4. Cruel intentions.

I zdjęcie z prowadzącą audycję, miny mają boskie Laughing



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 12:28, 11 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1294
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:29, 11 Lis 2016    Temat postu:

Jakie ponuraki. Laughing Chyba JMSN był w złym humorze, po koncercie to się ładnie uśmiechał. Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4137
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:51, 11 Lis 2016    Temat postu:

Ich pozy i miny mówią "ktoś nam kazał stanąć razem do zdjęcia, to stanęliśmy" Laughing

Za kulisami było tak :



Więc nie wiem o co chodzi, bo wywiad na antenie był raczej w dobrej energii też, haha.
Może na tym zdjęciu panowie zobaczyli to zdjęcie z panią prowadzącą Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 12:52, 11 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin