Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna

Newsy - MIX
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 42, 43, 44  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka.
Autor Wiadomość
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:08, 07 Kwi 2018    Temat postu:

Leon miło, ale dla mnie nudnawo.

Rosalie. za to bardzo przyjemnie, w takich brzmieniach też się dziewczyna odnajduje <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1377
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:34, 07 Kwi 2018    Temat postu:

"Bet Ain't Worth The Hand" rzeczywiście nie brzmi jakoś nadzwyczajnie, ale "Bad Bad News"? Zapętlam od dobrych paru dni ("can you feel me"). Zaskakuje kierunek, jaki obrał Leon - myślałem, że dalej będzie się bawił typowo w retro brzmienie, analogowe podejście i że będzie jechał na patencie z debiutanckiej płyty (i widzę po komentarzach, że ludzie nie kryją rozczarowania), a tu mamy piękne jazzujące brzmienie. Bardzo jestem ciekawy, jaki pomysł na siebie ma Leon Bridges w 2018 roku i czekam na ten album. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, wiadomo, ale może być fajna płyta do słuchania na maj. :)

A Jasiu songa na lato wypuścił. Wesoly Jako DJ wypada prawie tak dobrze, jak fancy DJ z moich połowinek. Laughing

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/KQRq9FZqNj0" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Sob 19:18, 07 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:28, 10 Kwi 2018    Temat postu:

Nie mówię, że to jest kiepskie, absolutnie. Leon mnie nigdy jakoś specjalnie nie kręcił, więc może i tym razem nic z tego. Posłucham z ciekawości, ale zdziwię się, jak mi się ten album wkręci na dłużej niż kilka przesłuchań. Obym się zdziwiła, bo jestem głodna nowości!

Jaśka też miałam tu wrzucić, bo zdziwił mnie ten singiel Laughing No Gregory Porter z Disclosure to nie jest, ale Legenda wpasował się zadziwiająco fajnie Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:22, 27 Kwi 2018    Temat postu:

Nowość od Gabriela:
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/Hmc_97wLMrI" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>
Nie dokopałam się jednak do infa a propos czego ten utwór - brzmi jak odrzut z Ogrodu, bo na nowy album to chyba ciut za wcześnie.
W każdym razie brzmi bardzo ładnie :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1377
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:00, 27 Kwi 2018    Temat postu:

Na pewno odrzut z Jardin - Gabriel "składał" ten utwór w making of albumu. Mruga
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/wZpevVTQw38" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>

Tak czy siak, podoba mi się, styl nie do podrobienia! :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:29, 28 Kwi 2018    Temat postu:

Nie oglądałam making of, ale nadrobię! Bardzo lubię takie filmiki, szkoda, że Joss takich nie nagrywa Smutny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 7:12, 29 Kwi 2018    Temat postu:

Nową Janelle oceniam na 3.5/5.

Krążek jest tylko i aż dobry. Porządnie wyprodukowany, zaśpiewany, z pomysłem, ale brakuje mi efektu "wow". Już nie mówię o całości, ale brak mi tego nawet po części.
Nie podobają mi się duety z Zoe Kravitz jak i ten z Pharrellem, brzmią dosyć nijako. Za to "Pynk" z Grimes to absolutna czołówka z tego krążka.

Janelle to bardzo zdolna Artystka, ale jej dwa ostatnie albumy jakoś zawodzą. Nie są absolutnie złe, ale po ArchAndroid spodziewałam się większej odwagi muzycznej, a nie "tylko" dostarczania porządnych płyt.

Janelle świetnie wychodzą inspiracje Księciem i te piosenki to jedne z moich ulubionych z DC, ale brakuje mi tu niej samej.

DC to z pewnością album - bardzo dobrze się go słucha w całości, ale szczerze mówiąc, nic szczególnie mi nie zostaje w pamięci po przesłuchaniu. Trochę brak temu charakteru i wyrazistości, jak dla mnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1377
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:00, 06 Maj 2018    Temat postu:

Trzymałem tę płytkę ostatnio w pracy - robi wrażenie ta okładka na żywo. :)

Ale do rzeczy, nie da się ukryć, że najmocniejsze momenty tej płyty to właśnie single. Rzeczywiście Janelle przyzwyczaiła nas do pewnego eklektyzmu, słuchanie jej dwóch poprzednich albumów było jak jazda rollercoasterem, co sprawiało, że każdy kolejny numer był przeze mnie witany wyrazami zaskoczenia, czekałem na to, co będzie następne - "Electric Lady" też było tak zbudowane, pomimo zamknięcia się w obrębie już typowo muzyki czarnej. I nie uważam tej płyty za słabszą od "The Archandroid", a wręcz przeciwnie - wracam do tych utworów o wiele częściej. Być może dlatego, że "The Archandroid" wydaje mi się po tylu latach płytą zbyt eklektyczną i próbującą zbyt wiele udowodnić. I to chyba jedyna rzecz, którą jednoznacznie można by wskazać jako zarzut względem "Dirty Computer" - brak muzycznej brawury i eklektyzmu stylistycznego. Boli mnie jeszcze monotematyczność tego albumu - obawiam się, że panseksualna otoczka i epatowanie swoimi preferencjami seksualnymi w wywiadach całkowicie odwróci uwagę od tego, co najważniejsze, czyli muzyki, co zresztą pokazuje jej ostatni występ w The Voice. Janelle może i wcześniej kryła się ze swoją prywatnością i seksualnością, ale pozwalało to wyzwolić w niej większe pokłady kreatywności i owocowało mniej jednoznacznymi tekstami, czego piosenka z Eryką Badu jest najlepszym przykładem. Historia kobiety-androida wyraźnie ją zmęczyła albo nawet trochę przerosła. Paradoksalnie album brzmi jak zwieńczenie całej tej muzycznej sagi i wręcz oczekiwałem takiego brzmienia. :)

O ile płycie można zarzucić brak efektu wow, to nie można odmówić Janelle charyzmy i własnego stylu. Konstrukcje piosenek są nieoczywiste i bardzo Janellowe - bogate aranżacje (na ile oczywiście pozwala formuła nowoczesnego, opartego na bitach, r'n'b - "Take a Bite" pod tym względem zaskakuje chyba najbardziej), komentarze w wersji rapowanej, wreszcie świetne linie wokalne i hooki pokazujące, jak wszechstronną i barwną wokalistką jest Janelle (zmysłowość "Take a bite" rozpala do czerwoności, patetyczno-chóralno-androidalne harmonie w drugiej zwrotce "Pynk" sprawiają, że serce rośnie, wreszcie nastrojowe "Don't Judge Me" przywołujące na myśl wybujałe ballady z "The Archandroid" wywołuje ciarki). Nawet inspiracje Princem moim zdaniem zostały umiejętnie przekute na język Janelle. Spójność brzmienia i brak wymuszonego eklektyzmu sprzyja także produkcji - to chyba najbardziej rytmiczna, tłusta, groovy płyta ze wszystkich nagranych przez Janelle i słucha się tego z ogromną przyjemnością ("Make me Feel" na kolumnach wymiata!!!). Mruga
Najsłabszymi ogniwami płyty są jak dla mnie "Screwed" (niby funky, ale plastikowo jakoś, bardzo blisko popowej konfekcji, gryzie mi się to z osobą Janelle ogólnie - brzmi jak desperacka chęć walki o listy przebojów) i "i Got The Juice".

Ta płyta pokazuje, że Janelle nie musi się kryć za konceptem, żeby nagrywać po prostu dobre piosenki i miejmy nadzieję, że ten album pozwoli jej nie tylko na pełną swobodę seksualną, ale w przyszłości także i muzyczną. Ja osobiście nie mogę się uwolnić od sporej części piosenek z tej płyty i to chyba najlepiej podsumowuje jakość tych numerów.

3,5/5 to trafna ocena i w moim odczuciu. Mruga

Za to Leon Bridges... Ten chłopak dysponuje znacznie mniejszymi pokładami charyzmy niż Janelle, przez co musiał się skryć za formułą soulu lat 60 na debiucie. Nowa płyta nieco obnaża ten przykry fakt, z pewnością nie będzie to kamień milowy w historii muzyki, ale pozwoli Leonowi w przyszłości na większą swobodę twórczą. Z drugiej strony płyta jest bardzo zwarta. Muzyka na nowym longplayu kojarzy mi się bardzo z początkami kariery... Ne-Yo, co niekoniecznie musi być zarzutem. "Good Thing" pokazuje, że trudno chłopaka przypisać do jakiejkolwiek epoki. Mamy lata 70 w postaci jazzu i klasycznych soulowych ballad (single zwiastujące płytę), lata 80 wraz z inspiracjami Earth, Wind & Fire czy Kool and the Gang ("You Don't Know"), lata 90 w postaci pięknych ballad r'n'b ("Shy", "Beyond"), współczesny pharellowski funky style ("If It Feels Good (Then It Must Be)" - tego typu gitarkę słyszeliśmy już tysiąc razy, ale nie mogę oprzeć się beztroskiemu brzmieniu refrenu, idealny soundtrack na lato) oraz popowy numer a la "Moonshine" Bruno Marsa ("Forgive You"). Nietrudno odnieść wrażenie, że Bridges nieco celuje w listy przebojów - dwa/trzy numery nieomal ocierają się o muzyczną konfekcję. Leon o wiele bardziej broni się w wydaniu nastrojowym, czego najlepiej dowodzi pierwsza połowa płyty i dwa ostatnie numery, którym chyba najbliżej do stylistyki debiutu ("Mrs" i "Georgia to Texas"). Wesoly Jednak jest jedna rzecz, która sprawia, że ten album zostanie ze mną na jakiś czas - Leon kapitalnie rozwinął się wokalnie! Z jego głosu bija niesamowita pewność siebie, co pozwala na stworzenie naprawdę mocnych, wyrazistych linii wokalnych ("Beyond"!). Podejrzewam Aniu, że Tobie się nie spodoba. Ja też fanem Leona nigdy nie byłem, ale dostałem przyzwoite r'n'b, które mnie się podoba. Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Nie 21:05, 06 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 7:24, 07 Maj 2018    Temat postu:

Leona posłucham zawsze z ciekawości, ale prawda, że do moich ulubionych twórców go raczej nie zaliczę. Nie zmieni tego najnowsza płyta, co nie znaczy, że jej nie doceniam.

To poniekąd kontynuacja muzycznego kierunku obranego na debiucie, czyli inspiracja dźwiękami sprzed kilku dekad. To wciąż brzmi jak marzenie, bo zgadza się wszystko - emocjonalny, soulowy wokal o fajnej barwie i powalające, przebogate aranże. Muzycznie dla mnie dzieje się tu dużo więcej i jest dużo ciekawiej niż na debiucie.

Dobrze też, że album jest krótki i zwarty, słucha się go z jeszcze większą przyjemnością i na pewno za każdym kolejnym razem będzie odkrywał przed słuchaczem coś nowego :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1377
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:35, 08 Maj 2018    Temat postu:

Pozamiatane. Wesoly

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/VYOjWnS4cMY" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:46, 08 Maj 2018    Temat postu:

O wow! Zwrot o 180 stopni w stosunku do psychodelii poprzedniego wydawnictwa Mocny rapowy kawałek, teledysk też świetny! Czekam na płytę!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:12, 18 Maj 2018    Temat postu:

Nowość od Andersona .Paaka :
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/7PmUtmfTmbg" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>
Czyżby szykowała się nowa płyta?

I nowość od Disclosure:
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/F-TYRhBHbwc" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 15:17, 18 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1377
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:55, 19 Maj 2018    Temat postu:

Anderson Paak jest kozakiem w każdym wydaniu. Swoją drogą na Spotify jest już oficjalna wersja "Til it's over" i uwielbiam ten numer jeszcze bardziej.

Co do Disclosure, numer wprawdzie nie jest niczym wystrzałowym (zapętlonym w tym utworze wokalom trochę brakuje do hooków z przeszłości w wykonaniu chociażby Gregory'ego Portera, Sama Smitha, Jessie czy Lion Babe) - ale pokazuje potencjalne kierunki, w którym może pójść ten łebski duet. Wydaje mi się, że przed chłopakami ostateczny egzamin - czy znajdą na siebie jakiś świeży pomysł i czy wystarczy im kreatywności, by nie kopiować swoich poprzednich dokonań. Drugi album pokazał, że taką formułę można z sukcesem rozwijać, uciekając od zarzutów o powtarzalność. Nowa piosenka obfituje w ciekawe smaczki - egzotyczne brzmienia, ale też fajne, bardzo ożywione jazzujące klawisze. Może właśnie w takie "ożywienie" swojej muzyki panowie z Disclosure powinni pójść? Wesoly

Childish Gambino w SNL wykonał jakiś nowy (poza "This is America") utwór na żywo i jest jeszcze lepszy (America się jakoś nie broni bez klipu Smutny)
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/H3x-LVkYhlA" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media"></iframe>

Piosenka brzmi jak zagubiony numer z "Return of the Space Cowboy" Jamiroquai. Wesoly Dziewczyna na bębnach daje czadu. <3


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Chojrak dnia Sob 19:12, 19 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4319
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:14, 21 Maj 2018    Temat postu:

Anderson nigdy nie zawodzi, z utęsknieniem czekam na kolejną płytę <3 On we wszystkim brzmi świetnie!

Disclosure nie powalają, zgadzam się, ale proponują coś nowego i świeżego, jest fajnie :)

Childish jaki fajny na żywo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1493
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:08, 21 Maj 2018    Temat postu:

Anderson mi nie siedzi ale Disclosure i Gambino jak najbardziej :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> OFFTOPIC / Muzyka. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 42, 43, 44  Następny
Strona 43 z 44

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin