Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna

Water For Your Soul
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> Twórczość / Płyty
Twoją ulubioną piosenką z tej płyty jest :

Love Me
40%
 40%  [ 2 ]
This Ain't Love
0%
 0%  [ 0 ]
Stuck On You
0%
 0%  [ 0 ]
Star
0%
 0%  [ 0 ]
Let Me Breathe
0%
 0%  [ 0 ]
Cut The Line
0%
 0%  [ 0 ]
Wake Up
20%
 20%  [ 1 ]
Way Oh
20%
 20%  [ 1 ]
Underworld
0%
 0%  [ 0 ]
Molly Town
0%
 0%  [ 0 ]
Sensimilla
0%
 0%  [ 0 ]
Harry's Symphony
0%
 0%  [ 0 ]
Clean Water
20%
 20%  [ 1 ]
The Answer
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkie
0%
 0%  [ 0 ]
Żadna
0%
 0%  [ 0 ]
Trudno wybrać
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:37, 10 Wrz 2014    Temat postu: Water For Your Soul




Tytuł : Water For Your Soul
Numer albumu : 7
Data wydania : 31 lipiec 2015

TRACKLISTA :

1. Love Me
2. This Ain't Love
3. Stuck On You
4. Star
5. Let Me Breathe
6. Cut The Line
7. Wake Up
8. Way Oh
9. Underworld
10. Molly Town
11. Sensimilla
12. Harry's Symphony
13. Clean Water
14. The Answer

SINGLE:
1. The Answer
2. Stuck on you
3. Molly Town

ODSŁUCH : https://www.youtube.com/playlist?list=PLt0aa0-LQwkeNYcoOGWFCRYqANOn2uYC9


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Pią 13:25, 18 Wrz 2015, w całości zmieniany 15 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:59, 20 Cze 2015    Temat postu:

Pani Dyrektor jak zwykle pierwsza Laughing

Tak więc... Słucham sobie i słucham tej wody dla mojej duszy od wczoraj... I jeśli pokocham tę płytę to na pewno nie od pierwszego przesłuchania.
Póki co żadna piosenka nie uderzyła mnie tak jak np. "Karma" (po 20 sekundach wiedziałam,że to będzie mój top3 piosenek Joss) albo "The Love We Had".

WFYS to na pewno płyta inna niż pozostałe w dyskografii Joss, najbardziej różnorodna muzycznie. Miło posłuchać czegoś, co było tworzone i dopracowywane przez miesiące, a nie dni. Różnicę słychać bez wątpliwości. W mojej opinii to też płyta dużo lepsza niż "LP1", chociaż nie wiem czy dobry komplement Laughing

Do połowy płyty tego elementu reggae jest mało albo nie ma go wcale, ale od "Wake up" (które jest zdecydowanie najbardziej w tym klimacie) aż do "The Answer (czyli niemalże do końca albumu) brzmienia około reggae zdecydowanie dominują.
Nie przepadam jakoś szczególnie za reggae, ale muszę przyznać,że łapałam się wczoraj na nuceniu refrenu z "Underworld", więc jest już źle Wesoly

SoY i TA to największa egzotyka brzmieniowa na płycie.
"Love Me" podoba mi się bardziej niż przypuszczałam, ta piosenka ma takie delikatne brzmienia, a dęciaki w tle mnie kupiły od razu :-)

Niektóre utwory mają niespotykanie jak dotąd u Joss długie wejścia - mija z dobra minuta zanim ona zaczyna śpiewać.

A w "Let Me Breathe" jakaś hiszpańska gitara się przewija

Wokale Joss brzmią momentami jak nie ona, czasem są za ciche w stosunku do muzyki, albo ja już głuchnę.

To chyba tyle tak na wstępne przesłuchanie, odsłuchuję dalej i czekam na Wasze opinie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Sob 14:36, 20 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1476
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:38, 21 Cze 2015    Temat postu:

Gdzie jest ten odsłuch? Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:24, 22 Cze 2015    Temat postu:

Ta płyta wprowadza mnie w dziwnie przyjemny nastrój, elementy reggae za bardzo bujają Laughing
Trochę to dla mnie śmieszne,że Joss raczy nas tekstami w stylu "a friend in need is a friend indeed, but a friend with weed is beter" i tym podobne linijki o sadzeniu zielonych roślinek, ale cóż... Ja nie palę nawet papierosów, a zacznę chodzić i mówić "sadzić, palić legalizować" Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1255
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:09, 22 Cze 2015    Temat postu:

Chyba o to chodziło, prawda? Laughing Mnie od "Wake Up" automatycznie ten nastrój ogarnia. :)

Ale ta płyta buja! Co za świeże brzmienie! Bardzo fajnie się tej płyty słucha, bo ona aż pulsuje życiem, rytmem, kolorami. :) Słychać, że była dopracowywana przez kilkanaście miesięcy, a nie nagrana w tydzień. Wszelakie perkusjonalia bardzo dużo też wnoszą. :)

Uważam, że Joss udało się nieco odświeżyć formułę swojej muzyki. Ta płyta pokazuje, że soul i r'n'b w swojej czystej postaci nie wykorzystywały maksymalnie potencjału Joss i takie poszukiwania, jak na tym albumie, są bardzo owocne i mogą ją zaprowadzić daleko, bo ten najlepszy materiał wciąż jeszcze przed nią.

Wydaje mi się, że Joss jako wokalistka wciąż się rozwija i dojrzewa. Nie potrzebuje już szarżować głosem, żeby zrobić wrażenie na słuchaczu. Myślę, że światowa trasa i doświadczenia z muzykami i wokalistami na całym globie sprawiły, że Joss nabrała trochę pokory. :) Osobną sprawą są chórki i ścieżki wokalu - z albumu na album co raz lepiej wyważone i komponujące się z głównym wokalem, ale to już chyba lata praktyki. Mruga

Nie przypuszczałem, że "Love Me" aż tak bardzo mi się spodoba. Ta piosenka jest dla mnie idealna, kompletna. Jak to buja, pulsuje, cudowne chórki, minutowe muzyczne intro, dęciaki, nic dodać, nic ująć.

"Let Me Breathe" za to zaskakuje. Trochę taki latynoski pop w stylu "Nobody Wants to Be Lonely". Jakby Joss wypromowała tę piosenkę, to mógłby być hicior. Wesoly

"Underworld" to magia i ta melorecytacja.

"Sensimilia" - miało być śmiesznie i trochę jest, gdy Joss śpiewa o tym, jak zasadzić konopie, ale w rzeczywistości ta piosenka jest tak pogodna, subtelna i błoga, że ja odpływam przy odsłuchu. Jeden z ulubionych kawałków. Mruga

"Harry's Symphony" to taki zabawny składak, pewniak na koncerty. Joss brawurowo wykonuje 5 różnych piosenek reggae, trochę bez ładu i składu, ale buja i bawi niesamowicie. Wychodzi na to, że Joss poskromiła swoje coverowe aspiracje w jednej piosence, miejmy nadzieję, że reszta piosenek jest w pełni autorska. Czekam na creditsy. Laughing

"Clean Water" to też taka urocza piosenka, chwyciła od razu. Zabawa klawiszami i gitara dają fajne połączenie. Zastanawiam się, czy to nie byłaby moja ulubiona piosenka z tego albumu? Ktoś już w sumie oddał na nią głos w ankiecie... Aniu? Mruga

Mam jednak delikatne wrażenie, że ten album nie jest do końca spójny. Pierwsze piosenki wydają mi się trochę składanką różnych pomysłów, które miały może jakoś nawiązać do okładki (chociażby "Let Me Breathe", które wraz z brzmieniem latynoskiej gitary trochę odstaje klimatem, "Cut The Line" czy nawet "Stuck on You"), a od "Wake Up" zaczyna się już ten album reggae, który Joss zapowiadała i od tego momentu już totalnie się jaram. WFYS potwierdza fakt, że Joss czuje reggae, pasuje jej ten rodzaj muzyki.

Cała ta światowa trasa przynosi efekty, jak widać i życzę Joss kolejnych równie inspirujących dźwięków, jak dotychczas. Smaczków na płycie jest mnóstwo. Jaram się wibrafonem z "Cut The Line", tajemniczym fletem z "Sensimilla", gitarą z "Let Me Breathe" i "Clean Water", orientalnymi motywami w "Underworld", czy sarodem w "Stuck on You".

Samą płytę na ten moment ustawiłbym gdzieś pomiędzy "Colour Me Free", a "SS2", czyli w zasadzie pomiędzy moimi ulubionymi albumami Joss, ale ciężko mi teraz obiektywnie ocenić. Mruga

Ja już nie mogę się doczekać, aż dostanę do rąk fizyczny egzemplarz i ta muzyka popłynie z kolumn. Jestem zadowolony, nasycony, bo ta płyta też jest dość długa, jak na dzisiejsze standardy. :)

Stoned napisał:
Póki co żadna piosenka nie uderzyła mnie tak jak np. "Karma" (po 20 sekundach wiedziałam,że to będzie mój top3 piosenek Joss) albo "The Love We Had".

Mnie uderzyło "Love Me" zdecydowanie. Miłość od pierwszego usłyszenia.
Myślę, że niczym nie ustępuje tym piosenkom. Chyba najlepszy opener płyty Joss do tej pory.

Cytat:
Wokale Joss brzmią momentami jak nie ona, czasem są za ciche w stosunku do muzyki, albo ja już głuchnę.

O których momentach mówisz? Dla mnie tylko w "Star" jej wokal w refrenie, pewnie celowo, jest ledwo słyszalny, by dzieci nie zagłuszać. Swoją drogą jak dla mnie to najsłabszy kawałek na płycie... Same wokale chyba najbardziej mnie zaskoczyły przy "Molly Town", które co widać po scrobblach uwielbiam, przy odsłuchu całego albumu nie miałem już takiego impulsu, jak w tej piosence, że wokal Joss uderza w takie barwy, które są u niej nowością. Wesoly

Cytat:
Trochę to dla mnie śmieszne,że Joss raczy nas tekstami w stylu "a friend in need is a friend indeed, but a friend with weed is beter" i tym podobne linijki o sadzeniu zielonych roślinek, ale cóż... Ja nie palę nawet papierosów, a zacznę chodzić i mówić "sadzić, palić legalizować"

Czego nie nauczył nas polski hip-hop, nauczyła nas Joss. Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:38, 23 Cze 2015    Temat postu:

No, na takie wypowiedzi czekałam

Od razu prostuję - jeszcze nie zagłosowałam na swoją ulubioną piosenkę, więc musiał to zrobić któryś z naszych rzadziej wypowiadających się użytkowników. Szkoda,że nie pokusił lub nie pokusiła się o parę słów na temat nowej płyty.

Gdybym miałam zagłosować teraz na ulubioną piosenkę, to na prowadzeniu byłoby "Love me", matulu, nie przypuszczałabym,że to będzie pierwszy utwór który odznaczę serduszkiem na laście Zgadzam się z Tobą Kamil, że to bardzo udane otwarcie płyty - delikatne, kołyszące, a te dęciaki po prostu zmiękczają. Dużo bardziej podoba mi się ten kawałek w wersji studyjnej.
Love me jak Zjedz mnie z Alicji w Krainie Czarów Laughing

Tak, tak, dopracowanie i posiedzenie nad albumem wyszło Joss na dobre, oby to była dla niej jakaś wskazówka na przyszłość, bo WFYS to jej najlepsza płyta od 6 lat, czyli od wydania CFM.
Po ogniskowych pioseneczkach i kolejnej porcji coverów w końcu pokazała,że jeszcze jakiś potencjał w niej drzemie.
Nie twierdzę,że ta płyta powala i urywa dupę, ale jak dla mnie jest naprawdę udana.

Bałam się tego brzmienia reggae, obojętnie w jakich ilościach, ale teraz mam ochotę ciągle słuchać tych bujaków Laughing Niedobrze, oj niedobrze, haha.

Na albumie jest w zasadzie tylko jedna wolniejsza piosenka - SOY.
Cieszy mnie ta różnorodność brzmieniowa, dużo nowych dla Joss brzmień i instrumentów. Nie zawsze mi się to podoba, ale słucha się tego przynajmniej z ciekawością.

No i płyta ma dosyć surowe, żywe brzmienie, spodziewałam się więcej elektroniki, bo już mi trochę się znudziło to żywe brzmienie od niej, ale narzekać nie zamierzam

Może ja jestem już lekko głucha, bo teraz nie mam już takiego wrażenia przytłoczonych wokali, więc cofam to.

Na RYM-ie płyta ma na tę chwilę pięć ocen i wszystkie takie same - 3.5/5 :)

Cytat:
Mam jednak delikatne wrażenie, że ten album nie jest do końca spójny. Pierwsze piosenki wydają mi się trochę składanką różnych pomysłów, które miały może jakoś nawiązać do okładki


Haha, może tak było? W listopadzie wybrała okładkę i uznała,że ten reggae materiał mało pasujący jest, więc dograła parę innych numerów Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1255
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:55, 23 Cze 2015    Temat postu:

Fragmenty chyba nie wskazywały na elektronikę. Ogólnie Joss chyba od zawsze stroniła od elektroniki, zawsze stawiała na organiczne brzmienie. I już jest pomysł na następny album. Laughing Ja osobiście bardzo lubię to żywe brzmienie u Joss, bo ma puls i rytm, których ciężko jednak szukać w brzmieniach elektronicznych.

Na RYM-ie bardzo ładne oceny - widocznie płyta się podoba. :) Jestem ciekawy, jaką opinię wyda chociażby miska - cenię sobie ich zdanie. Mruga

A co na tym albumie podoba ci się najmniej? Mnie się nie podoba, tak jak przypuszczałem, piosenka "Star" - instrumentalny wstęp mnie irytuje, dziecięcy chórek pozostawia obojętnym, chociaż dzieci lubię Laughing, a w końcówce wokal Joss mi nie pasuje. Brakuje mi jakiegoś kopa w tej piosence, tylko zwrotki mają potencjał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:30, 24 Cze 2015    Temat postu:

Na oficjalne recenzje poczekamy sobie do 31 lipca, wiadomo. Też jestem ich ciekawa, jak zawsze w przypadku płyt Joss :-)

Cytat:
A co na tym albumie podoba ci się najmniej?


"Star" nie podoba mi się tak bardzo jak myślałam,że mi się podoba - chórek dziecięcy o dziwo mi też nie przeszkadza, piosenka ma dobry tekst, fajny rytm, ale też mi czegoś w niej brakuje, tego kopa o którym napisałeś.

Najmniej jednak podobają mi się te wszystkie utwory o konopiach - sensimilla, molly town i harry's symphony. Traktuję je jak ciekawostki, jakiś żart, ale nie sądzę żebym do nich miała wracać, bo jak słyszę te teksty to mam ochotę od razu wyłączyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1255
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:43, 24 Cze 2015    Temat postu:

"Molly Town" o konopiach? Może tym razem ja jestem głuchy, ale o konopiach to ja w tej piosence nie usłyszałem ani słowa. Laughing "Sensimillia" podoba mi się przede wszystkim muzycznie i wokalnie, ma takie ładne, delikatne, wyważone brzmienie - z tekstem się nie utożsamiam. No, "Harry's Symphony" traktuję w kategoriach beki bardziej, bo ani to nie jest autorska piosenka, ani nie palę zioła, ani kultura rasta do mnie nie przemawia, no może poza pogodą ducha, którą Joss skutecznie przemyca w tych piosenkach i zaraża słuchacza - słychać pełną zajawę. Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:57, 25 Cze 2015    Temat postu:

Chojrak napisał:
"Molly Town" o konopiach? Może tym razem ja jestem głuchy, ale o konopiach to ja w tej piosence nie usłyszałem ani słowa. Laughing


Bożeeeee, idę uszy przeczyścić Embarassed
Pomyliło mi się z HS, tam było coś o sziszy i takich klimatach, masz rację

Chojrak napisał:

"Sensimillia" podoba mi się przede wszystkim muzycznie i wokalnie, ma takie ładne, delikatne, wyważone brzmienie - z tekstem się nie utożsamiam. No, "Harry's Symphony" traktuję w kategoriach beki bardziej, bo ani to nie jest autorska piosenka, ani nie palę zioła, ani kultura rasta do mnie nie przemawia, no może poza pogodą ducha, którą Joss skutecznie przemyca w tych piosenkach i zaraża słuchacza - słychać pełną zajawę. Laughing


Sensimilla ma faktycznie ładne brzmienie i gdyby tylko pozostała instrumentalem, to zdobyłaby więcej mojej sympatii.

No nie jest tak,że nie znoszę tych piosenek, bo nie są zupełnie złe dla mnie, ale myślę,że będę do nich wracać najrzadziej.

Tak w ogóle, to łapię się na tym,że myślałam,że do tych utworów z nutą reggae będę wracać najrzadziej, a póki co do tych bez tej nuty wracam najrzadziej, co to się dzieje Laughing

A co sądzisz o "This ain't love"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1255
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:21, 25 Cze 2015    Temat postu:

"This Ain't Love" to dla mnie trochę takie "Could Have Been You" tej płyty. Podoba mi się, ma fajny reggae'owy smaczek w połowie. :) Jedna z niewielu piosenek na tej płycie w dotychczasowym stylu Joss. A Tobie jak się podoba?

Ja też wolę te piosenki w klimacie reggae, bo one są zwyczajnie lepsze. "Star", "Let Me Breathe" i "Cut The Line" są moim zdaniem trochę na siłę dodane do tej płyty, chociaż nie są to piosenki złe. "Cut The Line" ma trochę zbyt monotonny rytm, liczyłem, że trochę bardziej się rozwinie ten utwór.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:33, 25 Cze 2015    Temat postu:

Chojrak napisał:
"This Ain't Love" to dla mnie trochę takie "Could Have Been You" tej płyty. Podoba mi się, ma fajny reggae'owy smaczek w połowie. :) Jedna z niewielu piosenek na tej płycie w dotychczasowym stylu Joss. A Tobie jak się podoba?


Po pierwszym przesłuchaniu myślałam,że to będzie moja pierwsza ulubiona piosenka z tej płyty, myślałam,że takiego około r&b brzmienia chciałabym od WFYS. Jak napisałeś - brzmiała tak w stylu Joss.
Teraz jednak rzadko włączam tę piosenkę, chociaż ją całkiem lubię, wydaje się tylko jakaś taka nijaka na tle reszty albumu.

Chojrak napisał:

Ja też wolę te piosenki w klimacie reggae, bo one są zwyczajnie lepsze. "Star", "Let Me Breathe" i "Cut The Line" są moim zdaniem trochę na siłę dodane do tej płyty, chociaż nie są to piosenki złe. "Cut The Line" ma trochę zbyt monotonny rytm, liczyłem, że trochę bardziej się rozwinie ten utwór.


No naprawdę te nie-reggae bledną przy tych bardziej w reggae.
Joss udało się jakoś ugryźć to reggae na kilka sposobów, to też fajne :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wena
INSPEKTOR



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1476
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:06, 26 Cze 2015    Temat postu:

Ale wy tu dużo piszecie a ja muszę to wszystko nadrabiać Wesoly

Słabo jestem osłuchany z tą płytą, bo nie mam czasu się zagłębić, ale wybrałem jako besta Way Oh,zobaczymy co będzie później :)

Gdzie na tej płycie jest hip-hop czy coś ? Wesoly

W tamtym roku na festiwalu w Jarocinie był zajebisty koncert niejakiego Pana Matisyahu grającego głównie Reggae i pochodne.No i tak błąkałem się po festiwalu nagle zobaczyłem zielone światła,jakieś rytmy i z ciekawości zacząłem się zbliżać do sceny Wesoly Z każdą minutą muzyką zaczęła mnie bardziej nakręcać i zapraszać bliżej sceny.Skończyło się na tym,że to był dla mnie mega zajebisty i niezapomniany koncert.Niesamowity klimat,świetne piosenki,rutyniarsko wykonane przez band,Matisyahu bardzo pozytywny gość,który oprócz tego,że stworzył bardzo ciepły i pozytywny klimat,to jeszcze skakał w publikę i na końcu zaprosił ludzi na scenę na której wszyscy tańczyli :) Sorry za tą dygresję,ale nie bez powodu o tym piszę,bo ten koncert,który mnie tak subtelnie wciągał i przekonywał do siebie zadziałał jak nowa płyta Joss.Nawet brzmienie bardzo podobne do tego co grali muzycy na koncercie i tak jak miałem obojętny stosunek do tego koncertu i płyty Joss,to tak samo się zajarałem nomen omen Wesoly Oczywiście po koncercie zacząłem słuchać jego płyt Wesoly

Nie wiem czy brakuje mi tu jakiegoś wyróżniającego się numeru,jakiegoś rasowego hitu,ale może to dobrze,że w zalewie płyt sfokusowanych na single do radia,powstaje taka równa płyta imo :)

Czasami męczą mnie te jednostajne reggowe rytmy,wiec fajnie,że są też piosenki w innych klimatach.Joss naprawdę fajnie się odnajduje w nowych dla niej konwencjach.
Posłuchałbym sobie tej płyty na żywo, w upalne lato na dużym festiwalu :)

A tu ten numer z koncertu Matisyahu gdzie na scenę zaprosił fanów :)

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/JkERC90xKRs" frameborder="0"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wena dnia Pią 20:08, 26 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chojrak
KIEROWNIK



Dołączył: 06 Cze 2012
Posty: 1255
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecinek
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:14, 27 Cze 2015    Temat postu:

wena napisał:
Gdzie na tej płycie jest hip-hop czy coś ? Wesoly

No ja też się zastanawiam. Laughing Właściwie tylko "Star" można by było wskazać, ale to i tak stanowczo na wyrost, bo tylko bębny minimalnie kojarzą mi się z hip-hopem. Może Joss miała na myśli wynik jamu z Reeps One, który ostatecznie, ku mojemu niezadowoleniu, nie trafił na płytę.

Cytat:
W tamtym roku na festiwalu w Jarocinie był zajebisty koncert niejakiego Pana Matisyahu grającego głównie Reggae i pochodne.No i tak błąkałem się po festiwalu nagle zobaczyłem zielone światła,jakieś rytmy i z ciekawości zacząłem się zbliżać do sceny Wesoly Z każdą minutą muzyką zaczęła mnie bardziej nakręcać i zapraszać bliżej sceny.Skończyło się na tym,że to był dla mnie mega zajebisty i niezapomniany koncert.Niesamowity klimat,świetne piosenki,rutyniarsko wykonane przez band,Matisyahu bardzo pozytywny gość,który oprócz tego,że stworzył bardzo ciepły i pozytywny klimat,to jeszcze skakał w publikę i na końcu zaprosił ludzi na scenę na której wszyscy tańczyli :) Sorry za tą dygresję,ale nie bez powodu o tym piszę,bo ten koncert,który mnie tak subtelnie wciągał i przekonywał do siebie zadziałał jak nowa płyta Joss.Nawet brzmienie bardzo podobne do tego co grali muzycy na koncercie i tak jak miałem obojętny stosunek do tego koncertu i płyty Joss,to tak samo się zajarałem nomen omen Wesoly Oczywiście po koncercie zacząłem słuchać jego płyt Wesoly

Ten koncert musiał być mega. Wesoly Czyli płyta budzi pozytywne uczucia. WFYS powinno zabrzmieć na żywo z tak rozbudowanym składem, jak dotychczas - czyli z chórkami i sekcją dętą. Wesoly Wariant bodajże z Las Vegas jest raczej kiepskim pomysłem, ja na miejscu tych ludzi byłbym rozczarowany.
Cytat:
Nie wiem czy brakuje mi tu jakiegoś wyróżniającego się numeru,jakiegoś rasowego hitu,ale może to dobrze,że w zalewie płyt sfokusowanych na single do radia,powstaje taka równa płyta imo :)

No bez kitu, "The Answer" jak dla mnie przepadło na tej płycie, stało się kolejnym kawałkiem z płyty. Wesoly Wydaje mi się, że to jednak dobrze, właściwie ciężko uznać mi jednoznacznie którąś piosenkę za zapychacz. Wszystkie są jakieś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stoned
PANI DYREKTOR



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 4097
Przeczytał: 22 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:04, 27 Cze 2015    Temat postu:

wena napisał:
Ale wy tu dużo piszecie a ja muszę to wszystko nadrabiać Wesoly


Na Twoją wypowiedź też czekaliśmy


wena napisał:

Gdzie na tej płycie jest hip-hop czy coś ? Wesoly

Ty szukasz, Kamil szuka, szukam i ja, dodając do tego te wpływy hinduskie i irlandzkie Laughing Może gdzieś tam jakieś niuanse, albo po prostu wszyscy jesteśmy głusi.

wena napisał:

wybrałem jako besta Way Oh,zobaczymy co będzie później :)

Moja druga ulubiona piosenka póki co, także popieram

wena napisał:

W tamtym roku na festiwalu w Jarocinie był zajebisty koncert niejakiego Pana Matisyahu grającego głównie Reggae i pochodne.No i tak błąkałem się po festiwalu nagle zobaczyłem zielone światła,jakieś rytmy i z ciekawości zacząłem się zbliżać do sceny Wesoly Z każdą minutą muzyką zaczęła mnie bardziej nakręcać i zapraszać bliżej sceny.Skończyło się na tym,że to był dla mnie mega zajebisty i niezapomniany koncert.Niesamowity klimat,świetne piosenki,rutyniarsko wykonane przez band,Matisyahu bardzo pozytywny gość,który oprócz tego,że stworzył bardzo ciepły i pozytywny klimat,to jeszcze skakał w publikę i na końcu zaprosił ludzi na scenę na której wszyscy tańczyli :) Sorry za tą dygresję,ale nie bez powodu o tym piszę,bo ten koncert,który mnie tak subtelnie wciągał i przekonywał do siebie zadziałał jak nowa płyta Joss.Nawet brzmienie bardzo podobne do tego co grali muzycy na koncercie i tak jak miałem obojętny stosunek do tego koncertu i płyty Joss,to tak samo się zajarałem nomen omen Wesoly Oczywiście po koncercie zacząłem słuchać jego płyt Wesoly

Nie wiem czy brakuje mi tu jakiegoś wyróżniającego się numeru,jakiegoś rasowego hitu,ale może to dobrze,że w zalewie płyt sfokusowanych na single do radia,powstaje taka równa płyta imo :)

Czasami męczą mnie te jednostajne reggowe rytmy,wiec fajnie,że są też piosenki w innych klimatach.Joss naprawdę fajnie się odnajduje w nowych dla niej konwencjach.
Posłuchałbym sobie tej płyty na żywo, w upalne lato na dużym festiwalu :)


Czyli ogólnie rzecz ujmując, płyta Ci się podoba, jeśli dobrze rozumiem

Chojrak napisał:

WFYS powinno zabrzmieć na żywo z tak rozbudowanym składem, jak dotychczas - czyli z chórkami i sekcją dętą. Wesoly Wariant bodajże z Las Vegas jest raczej kiepskim pomysłem, ja na miejscu tych ludzi byłbym rozczarowany.


Poczytaj sobie komentarze pod koncertem, sporo osób pisze właśnie,że Joss i jej zespól brzmieli biednie, brak tego jej normalnego zaplecza, z dęciakami i porządnymi chórkami odbił się na jakości koncertu. I trudno się z tym nie zgodzić.
Jak przyjedzie do Polski to oby z właściwym składem!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Stoned dnia Sob 13:22, 27 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.jstone.fora.pl Strona Główna -> Twórczość / Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin